Szybki dzienny makijaż mineralny

Witajcie 🙂
W poprzednim poście opisałam Wam moją poranną pielęgnację tzw. „Minimalistyczną”. Teraz przyszedł czas na szybki, delikatny makijaż dzienny.

Jeżeli czytałyście mój poprzedni wpis to wiecie, że dla mnie, rano wszystko musi być szybko i sprawnie – makijaż również 🙂
Pierwszym krokiem w moim makijażu jest podkład.
Od ponad półtora roku używam minerałów. Przerzucenie się z podkładu płynnego nakładanego palcami nie było takie trudne, jak mi się na początku wydawało, zajęło mi to weekend czyli dwa makijaże 🙂 Uważam, że jest to świetna alternatywa dla podkładów płynnych. Przede wszystkim są lekkie, wyglądają bardzo naturalnie i nie tworzą na twarzy tzw. maski. Zaletą jest również ich skład – tylko naturalne składniki (o składnikach można przeczytać na stronach produktów link). Różnorodność odcieni i kolorów sprawia, że każda z Was dobierze odpowiedni dla siebie 🙂

Będąc w drogerii często pytacie mnie czy podkłady mineralne są trwałe.
Moja odpowiedź brzmi : TAK 🙂
Są jednak pewne warunki, które trzeba spełnić, żeby podkład wyglądał dobrze przez cały dzień.
Po pierwsze – dobry krem pod makijaż. Minerały nie zawsze sprawdzają się na ciężkie, tłuste kremy lub oleje – nierówno się nakładają, robią się kolorowe „placki”. O kremach, które sprawdziły się u mnie napiszę wkrótce 🙂

Po drugie – jeśli macie mocno przetłuszczającą się cerę (podkład może się „ważyć” na skórze), rozszerzone pory lub zmarszczki (podkład może się w nich zbierać) wtedy dobrym rozwiązaniem jest użycie pudru glinkowego jako bazy
Annabelle Minerals puder glinkowy
Pixie Cosmetics puder glinkowy

Po trzecie – każda firma ma trochę inną formułę podkładu mineralnego, więc ten który sprawdza się u mnie nie koniecznie sprawdzi się u każdego. Trzeba testować, a na pewno znajdzie się coś dla siebie 🙂

Kolejne pytanie dotyczące minerałów to czy są kryjące, tak jak podkład płynny?
Oczywiście, że TAK
Przy stosowaniu minerałów można stopniować ich krycie poprzez nakładanie warstw. Trzeba pamiętać, żeby nie nakładać jednej grubej, tylko kilka cienkich.
Krycie można również stopniować poprzez wybranie metody nakładania. Są dwie możliwości: „na sucho” i „na mokro”.
Nakładanie metodą „na sucho”:
– wysypujemy odpowiednią ilość minerału na zakrętkę (lepiej nasypać mniej i później dosypać niż odwrotnie)
– „moczymy” w nim pędzel i lekko otrzepujemy nadmiar o wieczko
– kolistymi ruchami wcieramy podkład w skórę twarzy
Uwaga – podkład należy wcierać, nie oprószajmy nim twarzy jak pudrem, gdyż osadzi nam się na włoskach i będzie to bardzo źle wyglądało, szczególnie na słońcu.

Nakładanie metodą „na mokro”:
Żeby wykonać makijaż tą metodą potrzebujemy jakiegoś produktu w sprayu np. tonik, hydrolat, woda termalna.
– wysypujemy odpowiednią ilość minerału na zakrętkę (lepiej nasypać mniej i później dosypać niż odwrotnie)
– delikatnie spryskujemy pędzel wybranym produktem (uważając żeby nie przemoczyć pędzla)
– delikatnie okrężnym ruchem nabieramy podkład na zwilżony pędzel
– tak jak na sucho „wcieramy” podkład w skórę.

U mnie oba sposoby nakładania sprawdzają się świetnie. Do dziennego makijażu wykorzystuję metodę „na sucho”, gdyż wygląda bardziej naturalnie w świetle dziennym. Na wieczorne wyjścia wolę „na mokro” – daje lepsze krycie 🙂
Uwaga, przy metodzie „na mokro” zużywamy więcej podkładu i szybciej się kończy 🙁

Oczywiście do podkładu mineralnego potrzebne są odpowiednie akcesoria. Ja korzystam z pędzla typu Flat Top ( Annabelle Flat Top , Hulu P6  , Hulu P12 , Annabelle Short Top , Annabelle pędzel wysuwany), który moim zdaniem najlepiej sprawdza się w obydwu metodach nakładania. Można również korzystać z gąbeczek (Annabelle , Nanshy ), ale przyznam, próbowałam i nie umiem posługiwać się gąbką tak sprawnie jak pędzlem. Wiem też, z Waszych wypowiedzi, że do minerałów polecany jest również pędzel kabuki. Moim zdaniem nie do końca sprawdza się przy tego typu podkładach ponieważ jest za bardzo rozłożysty przy wcieraniu i przez to większość podkładu tracimy w jego włoskach. Ale wybór akcesoriów zależy tylko i wyłącznie od umiejętności i przyzwyczajeń, czyli kto co lubi 🙂

Kolejnym krokiem w moim makijażu jest korektor. Nie wiem dlaczego tak robię, chyba z przyzwyczajenia, że kładę korektor na podkład, a nie pod. Po prostu widzę czego nie przykrył podkład i tam aplikuję korektor 🙂 Obecnie używam Pixie Reviving w kolorze Sweet Almond  jest kremowy i idealnie trzyma się przez cały dzień tam gdzie powinien 😉 Przez firmę Pixie jest dedykowany pod oczy, ale ja z powodzeniem wykorzystuję go na niedoskonałości 🙂
Lekko przykrywam korektor podkładem.

Teraz czas na róż i tu bez zbędnych ceregieli, po prostu pędzlem nanoszę na policzki. Przy używaniu podkładów mineralnych, róż jest niezbędny ponieważ podkład dobieramy do koloru szyi (żeby się nie odznaczał) i wyrównując kolor cery do szyi niestety jesteśmy blade. Obecnie używam Annabelle Minerals w odcieniu Nude i odcień Petit Beurre marki Ecolore nakładam je pędzlem skośnym Nanshy

Oczy, cóż mam napisać, że są zwierciadłem duszy … a makijaż … do niedawna używałam tylko tuszu Lily Lolo, nie lubię cieni do powiek (choć czasami na wieczorne wyjścia używam). Moim ostatnim odkryciem stał się cień do brwi marki Ecolore w odcieniu Hello Blondie, bo choć mam czarne, gęste brwi, to niestety, widać w nich prześwity , a cień naturalnie je maskuje 🙂

Makijaż wykańczam ścieraniem zbędnego podkładu na ustach. Do tego celu używam patyczków do uszu i płynu micelarnego.
Jeszcze tylko pomadka pielęgnująca i gotowe 🙂
Mój cały makijaż dzienny wykonuję w około 15 minut 🙂
Mam nadzieję, że trochę przybliżyłam Wam tematykę podkładów mineralnych 🙂
Jeżeli chcecie dobrać odpowiedni kolor, macie jeszcze jakieś pytania lub chęć zobaczenia „na żywo” jak nakładać minerały zapraszam do Drogerii 🙂

0/5 (0 Reviews)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *